O nas
TIGfun powstało z bardzo prostego powodu: potrzeby jednego deszczowego popołudnia z dwoma małymi bliźniakami, które trzeba było czymś zająć.
Zamiast kolejnego odcinka bajki, powstała pierwsza mapa skarbów narysowana na kartce z zeszytu. Chłopcy nie wiedzieli, że "bawią się w podchody" — po prostu byli piratami szukającymi ukrytej skrzyni, a potem kowbojami tropiącymi złotą żyłę. Zabawa, która miała zająć ich pół godziny, wracała potem przez cały tydzień.
Za TIGfun stoi mama bliźniaków z wieloletnim doświadczeniem w marketingu i zarządzaniu projektami — na co dzień koordynuję pracę zespołów i dbam o to, żeby każdy szczegół się zgadzał. Te same umiejętności — dopracowanie, testowanie, myślenie o tym, co naprawdę zadziała — przełożyłam na scenariusze, które teraz możecie kupić w naszym sklepie. Każdy z nich przeszedł "test na żywym organizmie", zanim trafił na stronę.
Co nas wyróżnia
Nie piszemy scenariuszy zza biurka. Każde zadanie było wcześniej rozłożone po prawdziwym domu i prawdziwym ogrodzie, sprawdzone na prawdziwych dzieciach — stąd wskazówki, które faktycznie da się zrealizować w każdej przestrzeni, bez względu na to, jak wygląda Wasze mieszkanie czy podwórko.
Dokąd zmierzamy
Zaczynaliśmy od najmłodszych odkrywców (4-6 lat), ale to dopiero początek. W przygotowaniu są kolejne poziomy trudności dla starszych dzieci, a także oferta dla dorosłych — integracje firmowe, wieczory kawalerskie i panieńskie oraz eventy okolicznościowe. Bo dobra przygoda nie ma metryki.